Formuła E i Jaguar E Trophy to kuźnie technologii, które znajdziecie w elektrycznych Jaguarach

Jeśli ktoś nie jest fanem sportów motorowych, zwykle nie widzi sensu rywalizacji zawodników i producentów. Po co wydawać na to miliony? Tymczasem jej efekty odczuwamy w swoich samochodach i na własnej skórze, tylko zwykle o tym nie wiemy.

Sporty motorowe to nie tylko zacięta rywalizacja zawodników i zespołów na torach. Są poligonem dla nowych technologii, które później trafiają do naszych samochodów. O ile się sprawdzą. A gdzie sprawdzać najnowsze rozwiązania, jeśli nie w ekstremalnych warunkach, pod ciągłą presją kibiców i rywali, podczas jazdy na sto procent i pod okiem najlepszych kierowców oraz inżynierów świata?

Z torów wyścigowych do naszych samochodów

Mnóstwo rozwiązań opracowanych na potrzeby sportowej rywalizacji da się znaleźć we współczesnych samochodach. Dbają o nasze bezpieczeństwo, wygodę, a nawet portfele. To dlatego, że w motorsporcie wszystko jest wywindowane na ekstremalny poziom: rywalizacja, ambicje, budżety, talent i wiedza.

Formuła EFormuła E fot. Jaguar

Do Formuły 1 dołączyła Formuła E

Powyższe słowa dotyczą wszystkich sportów motorowych, ale ich królową nie bez powodu jest Formuła 1. Wywołuje największe emocje. Jednak w dobie elektromobilności Formuła 1 nie jest dla producentów wystarczająca, by płynnie wejść w nową motoryzacyjną erę.

Owszem, zespoły eksperymentują np. z około 1000-konnymi, zaawansowanymi napędami hybrydowymi, których sercem jest silnik 1.6 V6, systemem odzyskiwania energii czy przyjaźniejszym dla środowiska paliwem. Jednak bolidy F1 mają być najszybsze na świecie, a to oznacza, że jeszcze przez wiele lat ich sercem będzie jednostka spalinowa.

Dlatego FIA powołała do życia drugą topową serię wyścigową, która znakomicie się uzupełnia z F1. Formuła E to elitarne wyścigi elektrycznych bolidów. Jeżdżą w niej kierowcy z samego topu, rywalizują najwięksi producenci, a zmagania odbywają się w najbardziej prestiżowych miejscach. Formuła E to kuźnia technologii, które lada chwila trafią (lub już trafiają) na pokład samochodów elektrycznych. Świetnym przykładem zespołu, który garściami czerpie z e-motorsportu, jest Jaguar. Twórca modelu I-PACE, zdobywcy tytułu Car of The Year.

 

Jaguar powrócił na tory w 8. sezonie Mistrzostw Świata Formuły E ABB FIA z Mitchem Evansem i Samem Birdem za kierownicą całkowicie elektrycznego samochodu wyścigowego Jaguar I-Type 5. Bolid został zaprojektowany z myślą o zapewnieniu optymalnej równowagi pomiędzy mocą i wydajnością. Ma 250 kW mocy maksymalnej i od 0 do 100 km/h przyspiesza w zaledwie 2,8 sekundy.

To właśnie w tym bolidzie Jaguar testuje rozwiązania, które za jakiś czas trafią do produkcyjnych modeli. Każde okrążenie na torze to bezcenne dla inżynierów doświadczenie.

Nie tylko Formuła E. Jaguar ma też eTrophy

Od tak ekstremalnych i zaawansowanych bolidów do produkcyjnych samochodów jeszcze daleka droga? Dlatego Jaguar nie zamyka się tylko na topową elektryczną serię wyścigową. Testuje swoje samochody także w bardziej przystępnej serii eTrophy.

Brytyjska marka postawiła kolejny krok w dążeniu do perfekcji i uruchomiła towarzyszącą Formule E autorską serię wyścigową Jaguar I Pace eTrophy. W jej ramach dwadzieścia elektrycznych, wyścigowych Jaguarów I-Pace startuje w dziesięciu rundach organizowanych na ulicach centrów wielkich miast na całym świecie.

I-Pace eTrophyI-Pace eTrophy fot. Jaguar

Mowa tu o takich miejscach jak: Hongkong, Rzym, Monako, Berlin i Nowy Jork. Każdy wyścigowy weekend składa się z treningów i kwalifikacji oraz wyścigu trwającego 25 minut plus jedno okrążenie finałowe.

Kierowcy ścigają się za kierownicą Jaguarów I-Pace, a więc modelu, który każdy może zamówić w salonie Jaguara. Oczywiście, tak jak wspomnieliśmy, motorsport to poligon doświadczalny i kuźnia technologii. Wyścigowe I-Pace trafiają więc do SVO, oddziału marki do zadań specjalnych.

Pucharowe Jaguary I-Pace to prawdziwie zawodnicze konstrukcje: wyzbyte wszelkich izolacji dźwiękowych i zbędnego wyposażenia, za to wzbogacone o rozbudowaną aerodynamikę całego nadwozia, z tyłu zwieńczonego ekstremalnym skrzydłem na klapie bagażnika oraz dyfuzorem. Modyfikacje działu SVO obejmują także instalację klatki bezpieczeństwa oraz specjalnego zawieszenia.

Sam elektryczny układ napędowy wykorzystywany jest w wyścigach bez większych zmian, co najlepiej świadczy o jego wytrzymałości i osiągach.

I-Pace eTrophyI-Pace eTrophy fot. Jaguar